Podsumowanie rundy jesiennej 2020/2021

Runda jesienna sezonu 2020/2021 dobiegła końca. Osiemnaście drużyn zamojskiej okręgówki rywalizowało przez ponad trzy miesiące o miano najlepszego zespołu w lidze. Chyba niewiele osób przed rozpoczęciem sezonu postawiłoby jakiekolwiek pieniądze u bukmachera, że rundę jesienną uda się rozegrać bez większych problemów. Co prawda zmieniały się przepisy dotyczące sytuacji epidemiologicznej, stadiony zostały zamknięte dla kibiców i kilka spotkań zostało przełożonych ale udało się rozegrać wszystkie spotkania z czego całe środowisko piłkarskie jest niewątpliwie bardzo zadowolone.

Runda jesienna obecnego sezonu była dla Olimpiakosu bardzo udana. W 17 rozegranych meczach zawodnicy naszej drużyny odnieśli 11 zwycięstw i 6 porażek. W żadnym spotkaniu Olimpiakos nie podzielił się punktami z przeciwnikiem. Jedenaście zwycięstw dało 33 punkty i VI miejsce na półmetku rozgrywek. Strata do lidera i wicelidera wynosi 7 punktów, do miejsca trzeciego 4 punkty, a do miejsca czwartego tylko 1 punkt. Jest to najlepsze miejsce naszej drużyny po rundzie jesiennej w ostatnich czterech latach. Wpływ na pozycję miał fakt, że nie traciliśmy punktów z drużynami z dołu tabeli. Przypominając sobie poprzednie sezony były mecze „w kratkę”. Wygrana z drużyną z górnej części tabeli ale przegrana z drużyną walczącą o utrzymanie.

Sezon 2020/2021 bardzo dobrze rozpoczął się dla drużyny Olimpiakosu. Zwycięstwo na inaugurację na trudnym terenie w Miączynie 1:3, udany rewanż za mecz pucharowy z Tarpanem Korchów 4:1, szalony mecz w Sitnie 0:2 z czerwoną kartką Tomasza Kozaka oraz wywalczone zwycięstwo w Łaszczówce 0:1 niezmiernie ucieszyło wszystkich sympatyków Olimpiakosu i zwiększyło apetyty na więcej. Mecz piątej kolejki rozgrywany był pomiędzy wiceliderem, a liderem rozgrywek. Licznie zgromadzona publiczność na stadionie przy ulicy Targowej w Tarnogrodzie była niestety świadkiem wysokiej porażki Olimpiakosu z Roztoczem Szczebrzeszyn 0:4. W kolejnych spotkaniach Olimpiakos szczęśliwie pokonał na wyjeździe w ostatnich minutach meczu Matalowiec Goraj 2:3, uległ po raz drugi na własnym boisku w meczu niewykorzystanych sytuacji 0:3 Victorii Łukowa oraz zwyciężył na trudnym terenie w Majdanie Starym 0:2 sprawiając prezent ślubny Tomaszowi i Marcie.

Wyniki kolejnych spotkań to nasze wzloty i upadki. Dwie porażki z rzędu z Igrosem po najgorszej drugiej połowie w rundzie 0:1 oraz po niezłym spotkaniu z Koroną Łaszczów 3:2. W 11 kolejce wygraliśmy bardzo emocjonujący mecz z Błękitnymi 3:2. Przegrywając 0:2 byliśmy w stanie odwrócić losy spotkania i zwyciężyć mecz. Wszystkie bramki padły w drugiej połowie. W kolejnym spotkaniu przegraliśmy 3:0 po trzech stałych fragmentach z liderem Omegą Stary Zamość. Mecz 13 kolejki był przełożony na 21 listopada więc po dwutygodniowej przerwie zagraliśmy z Granicą Lubycza Królewska. Jak się później okazało mecz z Lubyczą był najsłabszym spotkaniem w wykonaniu Olimpiakosu w rundzie jesiennej.

Tak jak rozpoczeliśmy rundę czterema zwycięstwami, tak też zakończyliśmy. Zwycięstwo 3:2 z Turem, 1:4 z Orionem, 5:1 z Sokołem i 5:1 zaległy z Orłem.

Liczba zgromadzonych punktów w pierwszej części sezonu daje spokój i możliwość rywalizacji z czołówką tabeli. Siedem punktów straty do pierwszej Omegi i  tyle samo punktów dziesiątej Granicy do Olimpiakosu pokazuje jak niewiele dzieli drużyny w zamojskiej okręgówce. Dwa wygrane mecze więcej od przeciwników mogą spowodować spory awans lub spadek każdej z drużyn. Małe różnice zwiastują bardzo ciekawą rundę wiosenną. Wszystko zależy od przygotowania, sytuacji kadrowych, transferów i tego co najważniejsze w tej lidze czyli szczęścia (tj. dobrej dyspozycji dnia:)