Błyskawica Myślachowice - SPRiN Regulice 3:1 (1:0)
Bramka: Paweł Matusik
SPRiN: Piwowarczyk- Ciombor, M. Matusik, Banaś, Ciupek- Sikora, J. Ciołek, P. Matusik, K. Turek, Kurzański- M. Turek (45' Jamro)
Dobre w wykonaniu graczy Regulic były jedyne pierwsze 10 minut, gdy zepchnęli do głębokiej defensywy przeciwników, którzy mieli problem z wyprowadzeniem piłki z własnej połowy. W tym czasie SPRiN stworzył sobie dwie świetne okazje do zdobycia bramki. Po dośrodkowaniu z prawej strony Krzysztofa Turka akcję na dalszym słupku zamykał Sikora, ale jego strzał był zbyt lekki i bramkarz nie miał problemu ze złapaniem piłki. Niedługo później bramkę mógł zdobyć Krzysztof Turek, ale piłka po strzale zza pola karnego podobnie jak przed tygodniem w meczu z Kwaczałą odbiła się od poprzeczki. Po tej akcji do głosu doszli gospodarze sukcesywnie przejmując inicjatywę na boisku. W grze zawodników SPRiN-u były zbyt wiele niedokładności i zbyt dużo łatwych strat. Po prostopadłym podaniu napastnik znalazł się sam na sam z bramkarzem, ale Piwowarczyk skutecznie interweniował. Przewaga gospodarzy była wyraźna. Po stracie w środku pola przez Ciołka piłka znalazła się pod nogami napastnika, który mając przed sobą tylko bramkarza pewnie uderzył w górny róg bramki otwierając wynik spotkania.
Na drugą połowę nie wyszedł już Marek Turek, któremu odnowił się uraz. Obraz gry nie uległ zmianie, to Błyskawica napierała na bramkę Regulic zdobywając kolejne bramki. Po kolejnej stracie w środku pola pomocnik gospodarzy zagrał na skrzydło do Bartosika, ten wyprzedził Łukasza Ciupka i w sytuacji sam na sam strzelił drugą bramkę w meczu. Ta bramka podłamała zawodników SPRiN-u, a gospodarze chcieli pójść za ciosem. Pomocnik gospodarzy wygrał walkę o pozycję na skrzydle z Ciomborem i zagrał w pole karne, tam napastnik mając dużo miejsca w okolicach 7 metra uderzył w krótki róg strzelając 3 bramkę dla swojej drużyny. Chwilę później mogli zdobyć 4 bramkę, ale Piwowarczyk w podobnej sytuacji jak w pierwszej połowie skutecznie interweniował. SPRiN niezbyt zagrażał bramce Błyskawicy. Swoje okazje mieli Jamro, Sikora i Ciołek, ale ich strzały były albo niecelne, albo wprost w bramkarza. Honorową bramkę SPRiN zdobył po rzucie rożnym. Kurzański z narożnika boiska podał po ziemi do Pawła Matusika, a ten będąc na wysokości krótkiego słupka uderzył w długi róg, obok zaskoczonego bramkarza. Na więcej nie było stać graczy trenera Matusika w tym meczu. W samej końcówce Błyskawica mogła postawić kropkę nad i, napastnik w rogu pola karnego ograł Piwowarczyka i uderzył w światło bramki, piłkę z linii bramkowej wybił Banaś.
Po słabym meczu SPRiN zasłużenie przegrał. W ich grze było zbyt dużo niedokładności i prostych, niewymuszonych strat. Miejmy nadzieję że w najbliższej kolejce obraz gry prezentowany przez drużynę trenera Matusika będzie dużo lepszy. W następnej kolejce SPRiN zmierzy się na własnym boisk z beniaminkiem A-klasy- Ciężkowianką Jaworzno. Początek spotkania w niedzielę o godz 13:00. Zapraszamy.